Zespoły
 
Wydawcy
 

GOOD RIDDANCE - Peace In Our Time CD

GOOD RIDDANCE - Peace In Our Time  CD
Kliknij żeby powiększyć
Cena: 55.00zł
Producent: Fat Wreck Chords

Good Riddance wrócili i to doskonałą płytą.

After prematurely snuffing out a career that burned so brightly by calling it quits in 2007, Good Riddance re-ignite the embers with the blazing inferno "Peace In Our Time." Good Riddance is known for helping to mold the melodic hardcore genre and for churning out some its most revered albums. "Peace In Our Time" draws on the most prized elements of GR's catalog, so much so that it could be described as a "greatest hits" album that is compossed of all new material. Built on a foundation of hardcore, saturated with scorching riffs and bound to GR's strong sense of melody, "Peace In Our Time" hits all the high notes of their resume. The same classic lineup responsible for "A Comprehensive Guide To Modern Rebellion," "Ballads From The Revolution" and "Operation Phoenix" is back at the helm for "Peace In Our Time" and it's reflected in the result. GR's ability to blend thrash-laden, discordant hardcore and aggressive melodic punk into their own signature compound has gained them the respect of their peers, fans and critics alike. "Peace In Our Time" will only embolden that sentiment. Now available on vinyl. Vinyl version includes digital download.

1.     Disputatio
2.     Contrition
3.     Take It To Heart
4.     Half Measures
5.     Grace And Virtue
6.     No Greater Fight
7.     Dry Season
     
8.     Teachable Moments
9.     Washed Away
10.     Our Better Nature
11.     Shiloh
12.     Running On Fumes
13.     Year Zero
14.     Glory Glory

rec Pasazer 32
GOOD RIDDANCE - Peace In Our Time
Lud punkowy w Polsce nie pokochał nigdy żadnego z popowych odcieni tej muzyki i jednym z nielicznych „dużych” zespołów z Kalifornii, który zawsze mógł liczyć na sympatię polskiej publiki był Good Riddance. Ale nic dziwnego, bo to kapela, która wierna była zawsze punk rockowi sensu stricte. Nie zaliczyli żadnych „błędów i wypaczeń”, nie chcieli nigdy zrobić mainstreamowej kariery, zawsze mieli społeczno-polityczny mesydż. Nie płakałem po papieżu, nie płakałem po Beatlesach, ale jak w maju 2007 roku zagrali pożegnalne koncerty to mi się smutno zrobiło. Na szczęście nie potraktowali swego odejścia jako dogmatu i po 8 latach przerwy są znów z nami w swoim klasycznym składzie (choć na koncertach gra czasami także Sean Sellers). A ja wpisuje ich nowy album do dziesiątki najlepszych płyt tego roku. 
Jeśli spodziewałeś się, że po tych kilku latach przerwy Good Riddance będą grać prog rocka, albo alternatywne country, albo skomponują jakąś 39 minutową punkową suitę, albo będą pobrzmiewać southern rockiem, to się pomyliłeś - Good Riddance nie zrobili nic czego byśmy się po nich nie spodziewali. I to jest zaleta. Napisali 14 wystrzałowych numerów, w mocno punkowej tradycji „Operation Phoenix” z melodyjnymi rodzynkami w stylu piosenek z „My Republic”. Ale też jest to w ramach swojej punkowej formuły zajebiście zróżnicowane, większość to pędzące na złamanie karku półtoraminutowe punkowe hity, ale okraszone są zgrzytliwymi sprzężeniami rodem z Black Flag, a jednocześnie melodiami i to wręcz zaskakującymi (dziecięcy chórek w finałowym, króciutkim „Glory Glory”).
To jest najlepsza płyta jaką mogliśmy dostać od tego zespołu. Ja bym się obraził jakby zagrali inną, albo gorszą. Na winylu są dwa kawałki więcej. Super, aczkolwiek w  żadnym razie nie są to najlepsze numery Good Riddance. (Bezkoc) (Fat Wreck)

Brak dodatkowych zdjeć produktu.